Jak widac na zalaczonych nizej dowodach, Adas znowu w ostatnich dniach pokazal jak szybko moze rozwijac sie dziecko:) Na lokalnym festynie dal sie poniesc zabawie i pokazal jakim to jest dzielnym chlopcem jadac z tata kolejka.
Zjadl z luboscia smietankowego lodzia.
Przekonal sie do chodzenia po trawie.
I pokazal, ze chodzic to nie taka trudna sprawa. Szczegolnie trzymajac za rece tate (ale to dopiero od 2 dni;)).
Do duzych i malych sukcesow Adasia zaliczamy takze wykonanie samodzielnie kilku krokow, zjadanie bez konsekwencji truskawek, czekoladowego deserku dla dzieci, lodow itd. oraz pierwsza wizyta w grupie zabawowej dla dzieci, gdzie przez 2 godziny bawil sie zabawkami wraz z maluchami nie zwracajac uwagi na mame (ku jej rozpaczy) i nawiazujac nowe znajomosci.
Mama tez ma swoje sukcesy na koncie. Udalo jej sie znalezc polskich znajomych z dziecmi w podobnym wieku, wybrac sie na wieczor spa, zostawiajac tate samego z Adasiem i kapiela (po raz pierwszy odkad sie maly urodzil), umowiony aerobik z kolezankami w kazdy czwartek i zgubione pol kilograma. W nagrode kupila sobie sloik Nutelli...




Ja zamiast nutelli zapycham stracone kilogramy tiramisu, po fitnessie kawał ciach wchodzi bardzo gładko.
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Adasia :)
hahaha :-D
OdpowiedzUsuńhihi ja juz pol zjadlam dzisiaj, kocham nutelle:D
OdpowiedzUsuńgratulacje dla Adasia:)