Nie wiem czy kiedys wspominalam, ale przez jakis czas Adas namietnie uzywal slowa TATA odmieniajac na wszystkie sposoby. Bylo TA TA, Tata, Tatat i tym podobne. Slowo MAMA pojawialo sie sporadycznie i zupelnie przypadkowo.
Natomiast od zeszlego tygodnia kroluje nareszcie slowo MAMA! Ale ilekroc Adas je wymawia, zawsze pojawia sie ono w towarzystwie pytajnika. Mama? Mamaaaaa? Mamooo? I tak calutki dzien:) No bo mama? Czy ty patrzysz jak ja juz biegam i pieknie chodze? Czy widzisz jak grzecznie sie bawie mamo? Czy masz juz gotowe mleko mama? A co robisz mamo?
Adasiu a powiedz tata. Mama...? No tak, typowo dzieciecy standardzik:)




gratulacje!!! u nas tez kruluje tata :-)
OdpowiedzUsuńSkąd ja to znam ;)
OdpowiedzUsuńMichaś powiedz Mama. Tata.
Teraz u mnie jest w modzie Mamu i Mamunia. ;)
to największa słodycz na mamine uszy :-)
OdpowiedzUsuń