Dziekuje, ze na drugi dzien tez was z Adasiem moglam spokojnie zostawic, aby oddac sie zakupowym szalenstwom (wyprzedarze!) i wizycie u fryzjera (z ktorej jestem mega niezadowolona:/) i juz od 16-tej myslec tylko o tym, ze chce juz do was wracac i nigdy wiecej nie zostawiac.
I choc wiem, ze tego nie przeczytasz, bo to zdrowo miec choc troche swojej przestrzeni (co Ty rozumiesz i szanujesz, tak jak ja Twoja fascynacje pilka nozna i to, ze pamietasz rozgrywki 10 lat do tylu, a nie pamietasz co Ci mowilam wczoraj) to i tak chce Ci wyznac (i blogowym czytelnikom) jak bardzo Cie kocham i ze wracajac do Ciebie czuje sie, jakbym wracala do domu. I wiem, ze zdajesz sobie sprawe, ze jak slucham tej piosenki to mysle tylko o Tobie...:***




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz