Siedzimy z mezem na kanapie i ogladamy Olimpiade. Ja wcinam mini ryzowe chrupki o smaku fromage. Taka odchudzona wersja chipsow. Maz patrzy na mnie i pyta wyraznie zdziwiony: "Na diecie jestes?". Ja na to tonem uswiadamiajacym: "Kobieta ZAWSZE jest na diecie. A ze czasem nie wychodzi...".
święte słowa :D
OdpowiedzUsuńha ha ha :-) no tak jest! ja nawet w ciąży na diecie byłam :)
OdpowiedzUsuńPS nie wiem co się dzieje, ale ostatnio blogger nie pokazuje mi Twoich nowych postów :/
Jakis czas temu zmienilam adres internetowy (na bardziej anonimowy:)) i zmienilam funkcje, zeby wyszukiwarki nie wyrzucaly mojego adresu. Nie wiem czy to ma cos do tego:/ Moze trzeba mnie od nowa dodac???
Usuń