niedziela, 5 sierpnia 2012

A na bloga to czas jest!

 Zarzutu tego nie uslyszalam jeszcze wprost, ale domyslam sie, ze niejedna osoba pomyslala o tym, gdy mamy blogujace narzekaja na brak czasu na odpoczynek. I zeby byla jasnosc: jest i w moim przypadku ten czas musi byc, bo skapcanialabym zupelnie! A kiedy?
 Na przyklad przy porannej kawie, gdy dziecko JESZCZE zainteresowane jest samodzielna zabawa zabawkami. Szybki przeglad portali, wiadomosci i plotek, a pozniej blogow. 20 minut to za malo na wlaczenie filmu i na czytanie ksiazki, z ktorej i tak odrywalabym sie co minute.
 W czasie drzemki dziecka po posprzataniu, wlaczeniu pralki, obiadu etc. I jak wyzej w kilkanascie minut nie pospie, nie poczytam i nie obejrze filmu. Do ubikacji co najwyzej moge isc na spacer. O!
 Wkorzystujac parominutowe okresy dziecka pograzonego w zabawie. Jak ktos ma inne pomysly co mozna robic w kilka minut, majac na oku dziecko, to czekam na patenty. Ale ostrzegam od razu, ze np nie mam cierpliwosci do robotek recznych :)
 Wykorzystujac obecnosc w domu meza. Po posprzataniu, ugotowaniu, podgrzaniu i podaniu obiadu etc. I zgadnijcie ile mam wtedy wolnego czasu?:)
 Wieczorami, gdy maluch spi, nic ciekawego nie ma w telewizji, a maz chce sie zajac swoimi sprawami. Czasem obejrze film, jak wczoraj na przyklad. Konczylam "Amadeusza", ktorego nie umialam doogladac od dwoch tygodni (bo o 22 juz oczy mi sie same zamykaja, a film trwal 3 godziny). Czasem poczytam ksiazke, ale nie za czesto. Jestem o tej porze przewaznie tak zryta, ze ciezko mi sie skupic na dluzej niz kilkanascie minut.
 Czlowiek - istota spoleczna - wiadomo. Nie mam wielu okazji by wyjsc na ploty, spotkac sie na kawe itd. Kazdy potrzebujego kontaktu z bliznimi. Udaje mi sie choc czesciowo zaspokoic ta potrzebe poprzez blogosfere. I choc nic nie zastapi kontaktu "face to face" to zawsze to jakis kontakt. Mi pomaga i mi poki co wystarcza - bo musi. Nie czuje sie dzieki wam taka samotna :)
 Blog daje mi mozliwosc wyrazania siebie, poukladania pewnych spraw, nawiazania nowych znajomosci, tworczego wykazania sie, podyskutowania, poczucia sie istota spoleczna, czlowiekiem...Pokazania siebie, a nie tylko siebie jako mamy. Mama to tylko czesc mnie. I jest mi z tym bardzo dobrze:) I takze z tym, ze "na bloga to czas jest!";p

4 komentarze:

  1. Mam identycznie. Więcej blogowy światek wspierał mnie przez całe moje dotychczasowe macierzyństwo bez niego i kliku naprawdę wspaniałych blogów zatraciłabym się zupełnie.
    Dziękuję tym blogom z tego miejsca :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie już dopadło od męża - a na komputer masz czas ;-) tak mam bo tego potrzebuje!! Swoja droga sam mógłby sobie poprasować koszulki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak kobieta na wszystko musi znalezc czas:) Szczegolnie na prasowanie mezowskich koszulek:p

      Usuń
  3. Zgadzam się! Pisanie bloga to fantastyczny relaks :)
    Mój maluch lubi spać przy cycu, albo mi na brzuchu, więc w tym czasie czytam ulubione blogi :) szkoda tylko, że pisać muszę jedną ręką, więc ostatnio i z notkami kiepsko i z komentarzami :P

    OdpowiedzUsuń