poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Ijaijaooooo!

 Korzystajac z pieknej pogody i obecnosci meza w domu wybralismy sie na wycieczke na farme edukacyjna dla dzieci. Lubie Anglie za takie miejsca! Ciekawa alternatywa dla zoo, mnostwo atrakcji dla dzieci w roznym wieku, przystanki gdzie mozna odpoczac i cos przekasic. Szkoda tylko, ze Adas jeszcze za malutki, by w pelni korzystac z tych wszystkich dobrodziejstw, bo najbardziej cieszyl sie z ...chodzenia. Po prostu:) Nowo nabyta umiejetnosc jest dla niego najbardziej atrakcyjna poki co:)






 Poza tym rosnie nasz syn w zastraszajacym tempie. Tak iz przegapilismy, ze wyrosl z nowych wlasciwie butow! Niestety nie obylo sie bez odciska:/ Teraz nosi rozmiar 4, ktory tez jest prawie na styk! Oj wysoki chlop nam chyba rosnie;)
 Kolekcja nowych slow ciagle zaskakuje. Mowi "tam" albo po angielsku "over there", ktore brzmi jak "ode de!". Pokazuje przy tym paluszkiem kierunek. Nauczyl go tego bohater programu dla dzieci Justin. Staramy sie puszczac mu jak najmniej tv, ale jak juz oglada to angielski program dla dzieci. Nie uczymy angielskiego, ale to cudownie wiedziec, ze tak latwo przyswaja drugi jezyk. I jak sie z Anglikami dogaduje! Przystaje, mowi do takiej pani cos typu "A du bi du bi bam" po czym macha i mowi "Papa!". Kazdego to robraja!:p
 A na koniec Spiderman, spiderman nananana Spiderman...:p


2 komentarze:

  1. krowa-spiderman rozbroiła mnie :DDD
    piękni jesteście, na szczęście w Polsce też przybywa fajnych miejsc dla maluchów
    podziwiam rozwój mowy Waszego synka, Witkowi buźka się nie zamyka, ale póki co nie rozumiemy co chce na przekazać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jak fajnie :) Raj dla dzieci :) Zwłaszcza dla mojej córki - i przyznaję się, dla mnie też :)

    OdpowiedzUsuń