piątek, 17 sierpnia 2012

Dzisiejszy sen

 Jestem czarnoskora Beyonce, ubrana w bialy obcisly kombinezon. Mam ciasno spiete wlosy do tylu, tancze w rytmy wziete z "Goraczki sobotniej nocy". Jestem krolowa parkietu, tanczymy wszyscy w kolku, pozniej ja sama. Szal! Podchodzi mezczyzna mojego zycia, mowi: "Juz dawno chcialem ci powiedziec, jak bardzo cie kocham". Calujemy sie. Jest wspaniale. Kocham. Wracamy do domu, juz robi sie jasno, a ja: "O Jezu jak pozno! Maly zaraz sie obudzi. Zostawilam go samego w domu! Jak to mozliwe?!".
 Budzik meza dzwoni. Maly spiacy miedzy nami w lozku (nawet nie mam pojecia, o ktorej i jak sie tu znalazl) budzi sie. 6 rano. Witaj dniu. A do wieczora tak daleko...

1 komentarz: