czwartek, 1 marca 2012

Adas - dzis

Nasz syn 10 marca skonczy 10 miesiecy. To znaczy, ze w maju stuknie mu roczek. OMG! Ten czas uciekl nam nawet nie wiem kiedy. I juz placze na mysl, ze ani sie obejrzymy, a bedzie mowil - Mama wez nie caluj...
 Na dzien dzisiejszy jestem zaskoczona, ze 9 miesieczne dziecko moze byc tak madre i tak wiele potrafic. Kazdego dnia pokazuje, ze potrafi i rozumie wiecej i dlatego nie wierze, jak ktos mowi, ze macierzynstwo jest nudne.
 A co juz takiego potrafi? Siedzi bardzo pewnie. Siada sam z lezenia, co skutecznie utrudnia ptrzewijanie. Wstaje sam trzymajac sie o co sie da. Na przyklad standard: o stol, krzeslo, lozeczko. sofe, szafke, pchacz. Ale tez o nasze nogawki, co wyglada smiesznie, szczegolnie jak mam na sobie leginsy. Ostatnio wstal tez opierajac sie o kibelek (mama akurat myla rece), a ze dywanik byl na sliskiej powierzchni, rypnal niezle napedzajac nam strasznego stracha. Skonczylo sie na siniaku na szczescie...
 Zreszta siniakow i guzow juz pare razy sobie nabil. Jest to glownie spowodowane tym, ze probuje chodzic przy meblach, albo stac podpierajac sie jedna reka, a druga machac do nas, pokaujac co to on potrafi. Jest pod tym wzgledem absolutnie samodzielny. Nie da sie zlapac za rece, zeby pomoc mu wstac czy chodzic. Wyrywa sie wtedy i robi to sam, co czasem konczy sie jak historia z kibelkiem.

 Raczkuje oczywiscie w zawrotnym tempie i czasami tak caly dzien za nim biegam, bo ciagnie go we wszelkie niebezpieczne miejsca typu kontakty, kabelki, sprzety domowe itp.
 Gaworzy juz od dawna. Wlasciwie nie pamietam kiedy on nie gaworzyl. Ale ostatnio hit - mowi pierwsze swiadome slowo - didi , czyli dzidzi. Dzidzi jest w lustrze, dzidzi jest na zdjeciu (pokaze przy tym paluszkiem), dzidzi jest w telewizji... Pokaze na zdjeciu gdzie jest mama, tata, Adas. A gdzie ma misiu nosek, oczko i drugie oczko (!) pokazuje od jakis 2 miesiecy. Zartujemy z mezem, ze juz czas na tabliczke mnozenia...
 Na spacer to on woli isc do supermarketu, niz do parku. Woli zdecydowanie towarzystwo ludzi, do ktorych smieje sie serdecznie ku ich uciesze, niz drzew, ktorych nadmiar go wkurza, a przedluzajacy sie spacer doprowadza do lez.
 Do zdjec pozuje jak zawodowiec. Uwielbia aparat i ogladac zdjecia. Oglada tez codziennie teledysk ze swoja ukochana piosenka twinkle twinkle, a radosc przy ogladaniu okazuje piskami i machaniem raczek.
 Poza tym wyglupiamy sie codziennie i dostajemy glupawki, bo dwa razy ten sam zart juz go nie smieszy, a ostatnio znalezlismy wspolna zabawe i zamiast przybijac piatki, przybijamy sobie wskazujace paluszki:)))

1 komentarz:

  1. moj tez z maja :-) i tez lubi twinkle twinkle jak mu spiewam :-)

    OdpowiedzUsuń