Zawsze fascynowal mnie ten moment, kiedy potencjalni rodzice decyduja sie na dziecko. Czasami sa oczywiscie sytuacje, kiedy wiadomosc o ciazy zaskakuje i to takze jest dla mnie ciekawe ze wzgledu na towarzyszace tej chwili emocje i mysli. Lubie sluchac roznych opowiesci mam o tym momencie, kiedy dowiedzialy sie o ciazy (planowanej badz nie), bo sa to opowiesci czasem tak niesamowite, ze mozna by napisac na ten temat ksiazke:)
Gdy wraz z owczesnym partneren, a dzisiejszym mezem zdecydowalismy sie, ze oto nadszedl moment, ze od dnia dzisiejszego staramy sie tak na serio (bo tak po cichu powiem, ze liczylismy wczesniej na planowana wpadke;p) to az nas dreszcz przeszedl. Te uczucie podekscytowania, strachu i szczescia bylo niezwykle, bo oboje mielismy przeczucie (ktore sie sprawdzilo), ze uda nam sie za pierwszym razem...
Maz pamieta dzien poczecia, ja nie, ale za to od chwili potwierdzenia ciazy wiedzielismy, ze to bedzie chlopak:) Nie wiem skad, ale czasami uruchomiaja sie w nas zmysly, ktore ciezko nawet okreslic.
Na dzien zdecydowania sie na dzidziusia wcale nie bylismy jakos szczegolnie ustawieni. Emigracja, wynajmowane mieszkanko, ja bez stalej pracy (tylko dorywczo w przedszkolach i to przez agencje), mieszkanie na kredyt w Polsce. Dopiero co na skutek nieszczesliwego wypadku stracilam tate, a juz i tak bylam dosyc polamana przez zycie...
A jednak to z jakiegos powodu byl odpowiedni na nas czas. Ja 25 lat, Marek 29 i na tym etapie zycia postanowilismy, ze dziecko najpierw. Nie zareczyny, nie slub, nie dom i samochod, ale wlasnie dziecko stalo sie dla nas tym, czego w tym momencie najbardziej potrzebowalismy.
Nie zalujemy niczego. Adas calkowicie zmienil nasze zycie i priorytety, a to nasze zycie nabralo w koncu odpowiednich barw, emocji i sensu. Tylko ciekawa jestem tego momentu, kiedy postanowimy, ze - to teraz czas na nastepne. Ta mysl zapewne bedzie w nas jeszcze dojrzewac dlugo, ale jestem pewna, ze jak postanowimy - teraz - to bedzie to najlepszy moment.




ja ostatnio dojrzalam do nastepnej ciazy - szkoda zeby Gulek dorastal sam. Sam fakt ze nie ma tu babc, ciotek i kuzynow utwierdza mnie w przekonaniu ze powinnismy machnac jeszcze jednego bobasa :-D
OdpowiedzUsuń