poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Przyjaciel potrzebny od zaraz!

  Adas nigdy nie potrzebowal maskotek, przytulanek. Po co? Przeciez mial mnie! ;) A moze po prostu mama, jako osoba nie pochadzaca z Marsa nie wiedziala, wsrod jakich "przytulanek" szukac. Bo nagle okazalo sie, ze dziecko nie moze, no po prostu nie moze (!) zyc bez...koparki! (nabyta za cale 3 funty w sklepie z uzywanymi rzeczami)




5 komentarzy:

  1. Przytulanka dość nadzwyczajna :) Mój synek nie ma jeszcze tej jedynej, ulubionej zabawki... ale kto wie, może to też będzie jakieś auto?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze bardzo się z mężem martwiliśmy, gdy nasze dzieci zaprzyjaźniały się z twardymi zabawkami, bo potem w nocy, gdy taka zabawka "przychodziła" do nas do sypialni, przeważnie swoją najtwardszą część miała gdzieś między naszymi żebrami :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, ale sie usmialam. Jeszcze czegos takiego nie widzialam. Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale słodki widok !
    Koparka, nie koparka - fajnie, że się tak przywiązuje do rzeczy.

    OdpowiedzUsuń