sobota, 27 kwietnia 2013

Slaba plec

 Zaczal sie w zyciu Adasia nowy etap zwany chlopiecym. A po czym poznalam? Bo wraz z wiosna, nadszedl czas na siniaki na nogach i zdarte kolana. Przewrocil sie, nawet nie zaplakal, lapal sie za lewe kolano mowiac "ala, ala". Podciagnelam spodnie, mala ranka, pomasowalam, pocalowalam i zapomnial.
 Biegal na placu jak zwykle, szalal nieziemsko, wrocilismy do domu, przewijam, Adas zauwazyl ranke i znowu "ala, ala". Nic nie puchlo, nawet siniaka nie bylo, noga normalnie ruszal, ale dalej obserowalam. Jak mu sie czasem przypomnialo i zauwazyl, ze patrze, chwyta sie za kolano i po raz kolejny nastepuje wizanka zalow.
 Zale trwaly tydzien dopoki strupek nie zszedl. Mama nieczula na jeki. Mama bylaby czula, ale szybko syna przejrzala, gdy zamiast lewego zaczal sie za prawe chwytac. No synku, przebiles nawet swojego tate w uzalaniu sie nad soba w "bolesci" ;)

2 komentarze:

  1. No tak, prawdziwy facet wie jak wzbudzić w kobiecie współczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to twardziel - naszemu ostatnio dwie drzazgi weszły w palec. Wył głośniej niż syreny wzywające do akcji ochotniczą straż pożarną.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń