wtorek, 18 grudnia 2012

Walczymy o nastroj...:)

 Przyszla do mnie w niedziele paczka od cudownej Karlity , z wlasnorecznie wykonanymi przez nia ozdobami swiatecznymi (dziekujemy raz jeszcze!). Postanowilismy nie zwlekac dluzej i zaczac przygotowania do swiat...


Na poczatek - choinka! Synus dzielnie podawal mamie ozdoby...



No i pomagal "wieszac"  :)


Taaaaaka fajna choinka!


A dzisiaj zabralam sie za swiateczne pierniczki :)



 Jak widzicie staram sie baaardzo stworzyc w domu swiateczny klimat. Spiewajac malemu na dobranoc "Lulajze Jezuniu" prawie sie poplakalam. On juz tego nie zrozumie. Jemu swieta Bozego Narodzenia beda sie pewnie kojarzyly najbardziej z piosenka "Jingle Bells"...



6 komentarzy:

  1. Brakuje mi nastroju świątecznego w domu, u mnie wciąż porządki trwają więc parę dni na choinkę poczekać a zaczynam się niecierpliwi :)

    Piękna chojecka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak u Hexe prawie wpis :) CUDOWNIE tam u Was :) Karlita dała czadu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. prawdziwe Święta się u Was szykują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Walczcie, walczcie bo warto :)
    Pięknie i czuć ww powietrzu zapach pierników :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Adaś będzie miał wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa dzięki Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Karlita pierwszy raz się wzięła za takie bombki :-))))) hehehe Cieszę się ze ozdoby doszły na czas :-))))))))))))) Kochani to była sama przyjemność :******

    Cudną macie choineczkę a pierniczki wyglądają przepysznie :-)))

    OdpowiedzUsuń