wtorek, 25 września 2012

Jak spelniaja sie marzenia

 Rozne mialam marzenia jako dziecko. Wiekszosc z nich sie nie spelnila, ale wiele jednak tak! Np marzylam o prawdziwej milosci, mezu, dzieciach, pieknym slubie... Z miloscia i mezem przydarzylo mi sie dwa razy jak juz wiecie (tzn wie ten, kto czytal moj post Historia pewnej milosci:)). Mam nadzieje, ze ten drugi raz bedzie juz na zawsze....
 Mam przecudownego synka, ktory jest najpiekniejszym owocem naszej milosci. Jest idealny i patrzac na niego juz zawsze bede pamietala o tym, ze zostal stworzony z czystej milosci.
 Jednak najwiekszym zaskoczeniem bylo dla mnie to, ze dokladnie rok temu przydarzyl sie dzien, dokladnie taki, jaki sobie wymarzylam! Byl to dzien nie tylko naszego slubu, ale rowniez chrzest naszego synka. Celebrowalismy uroczyscie cala trojka i byl to njapiekniejszy dzien naszego zycia:)
 I nie moge nie wspomniec, ze nawet wymarzylam sobie lokalizacje, bo nasz wielki dzien odbyl sie na zamku w Gniewie - moim ukochanym od czasu dziecinstwa (mieszka tam moja babcia). Spalismy w urokliwym hotelu Marysienka (z widokiem na Wisle i pasace sie konie na lace lub zamek z drugiej strony), ceremonia odbyla sie w zamkowej kaplicy, a wesele w zamkowej sali. Nie musielismy wynajmowac samochodu, ani dojezdzac na plener:)
 Moze wyjdzie teraz, ze sie chwale, ale koszty wyszly porownywalnie ze zwykla restauracja, a goscie mogli spac w tanszych pokojach na zamku, w hotelu, albo wcale (bo mieli bardzo blisko). Chodzi o to, ze spelnienie tego marzenia okazalo sie realne i absolutnie nie zaluje, ze sama zajelam sie cala organizacja i formalnosciami. Wciazy, a pozniej z noworodkiem przy cycku. Bylo warto!:)





I slowa, ktore zawsze warto pamietac...

Starajcie się gorliwie o większe dary Boże; ja wskażę wam drogę jeszcze doskonalszą.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.
Gdybym posiadał dar przemawiania z natchnienia Bożego
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadł wszelką wiedzę,
i wiarę miał taką, żebym mógł góry przenosić,
a miłości bym nie miał,
niczym jestem.
Gdybym cały swój majątek rozdał na żywienie ubogich
i własne ciało wydał na spalenie,
a miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość jest cierpliwa,
uprzejma jest.
Miłość nie zazdrości, nie przechwala się,
nie unosi się pychą,
nie zachowuje się nietaktownie,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,
nie cieszy się z nieprawości, lecz raduje się z triumfu prawdy.
Miłość wszystko znosi,
każdemu wierzy,
każdemu ufa,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
chociaż dar przemawiania z natchnienia Bożego zaniknie,
chociaż dar modlenia się w obcych językach przeminie,
chociaż wiedzy zabraknie.
Niedoskonała jest nasza wiedza,
niedoskonałe nasze przemawianie z natchnienia Bożego.
Gdy przyjdzie życie doskonałe,
niedoskonałe zniknie.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
myślałem jak dziecko,
rozumowałem jak dziecko.
Gdy stałem się dojrzałym człowiekiem,
pozbyłem się cech dziecinnych.
Teraz widzimy niejasno jak w zwierciadle,
potem zobaczymy bezpośrednio – twarzą w twarz.
Teraz poznaję częściowo,
potem poznam [całkowicie],
tak jak sam jestem poznany.
Teraz ważne są trzy rzeczy:
wiara,
nadzieja,
miłość.
A z nich największa jest miłość.

Hymn o miłości (1 List Św. Pawła do Koryntian, 13,1-13)

7 komentarzy:

  1. Pięknie. Jestem Wami zauroczona i aż się lekko wzruszyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenia się spełniają - tak! A Wy jesteście tu wspaniałym przykładem - miłość wszystko może:))) Cudownie wyglądaliście w ten wspaniały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  3. wzruszam się za każdym razem jak czytam Hymn o miłości :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mieliście cudny ślub!!
    A hymn o miłości też uwielbiam i kazałam księdzu u nas na ślubie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia jak z bajki, więc jak musiało być na żywo ! :) wszystkiego dobrego !

    OdpowiedzUsuń