czwartek, 18 lipca 2013

16 tydzien

 Tak, tak to juz 16 tydzien mojej blizniaczej przygody :) Kontrola goni kontrole, ja czuje sie raz lepiej raz gorzej, a czas umyka niepostrzezenie. Nogi spuchly od wszechotaczajacego goraca, a ja sie powoli zaczynam sie kulac, a nie chodzic :)


 W poniedzialek spedzilam dwie godziny na spowiedzi u poloznej, a we wtorek po raz kolejny wycieczka do Londynu na USG kontrolne. Akurat wypadal jeden z najcieplejszych dni w roku, wiec ponad godzinna podroz przez Londyn (przekraczajac tez przy tym London Bridge!) nie nalezala do super komfortowych :/
 Adas spal troche w drodze, dojechalismy troche wczesniej, a w recepcji dowiedzialam sie, ze czeka mnie dluuugie czekanie. Chlopakow wyslalam do parku (w Anglii na cale szczescie, zawsze gdzies w poblizu jest park z placem zabaw dla dzieci :)), a sama wolalam siedziec w klimatyzowanym pomieszczeniu.
 Wizyte mialam na 15, a przyjeta zostalam (uwaga, uwaga) o 18.15! Ledwo zipialam ze zmeczenia, maly na szczescie wykazal sie po raz kolejny wieksza cierpliwoscia niz rodzice, ale sama wizyta przebiegla dobrze :) Badanie wykonane przez Polke trwalo ok. 45 minut i z pomiarow wynika, ze dzieciaki rozwijaja sie zdrowo i rowno. Nie widac zadnych komplikacji, widac za to roznice temperamentow - jeden spokojnie dal sie zbadac, drugi uciekal, skalal i sprawial "problemy" ;)
 Wiadomosc tego dnia - przy moim rodzaju ciazy nie ma szans na parke, dlatego pani doktor sprawdzila dokladniej i pokazala mi meskie narzady u kazdego z dzidzioli ;) Tak, tak dwoch chlopakow!:) Czeka mnie fun, fun, fan i spiewanie "Nasza mama, mama obsikana" ;) If you know what I mean ;)

17 komentarzy:

  1. wielkie gratulacje!!!
    dwóch chłopaków, ale szał, ale fajnie!

    a co do pogody to aż nie mogę uwierzyć, że mamy słońce i upał na wyspach, jak na złość! eh

    OdpowiedzUsuń
  2. wooow testosteron zaleje ci (dosłownie ;p)dom ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastycznie, że równo rosną :). Ciekawe czy łatwo będzie ich odróżnić?
    Ale będziesz miała w domu ekipę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja wiem what you mean :P

    OdpowiedzUsuń
  5. A swoja doga ciekawe ile razy ty uslyszysz:szkoda ze nie parka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poki co same poztywne komentarze. Moze to zle zabrzmi, ale wole dwoch chlopcow, niz dwie dziewczynki :) Jakos zawsze czulam z mezem, ze bedziemy rodzicami chlopcow :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to to będziesz w domu wisienką na torcie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie moi nigdy nie "trafili" :)
    Cieszę się, że wszystko jest ok.
    A co do rozróżniania, to mogę Cię zapewnić, że Ty ich rozpoznasz. Nawet jak wszyscy inny będą twierdzić, że są przecież identyczni, to dla Ciebie nie będą nigdy.
    Trzymam kciuki dalej. I za Ciebie i za Nich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudownie wyglądasz mamuśka!!!

    chłopaki fajna sprawa :D będziesz miała wojsko w domu :D albo ooo drużynę piłkarską ;-)
    wiesz przy jednej płci jest łatwiej ;-) tak mi się przynajmniej wydaje ;-)
    nie trzeba dzielić na księżniczki i samochody ;-)

    OdpowiedzUsuń