piątek, 15 lutego 2013

Smutno mi jednak...

...gdy okazuje sie, ze dziecko zna i rozumie slowo "teeth". Z placzem trzyma sie za buzie, powtarza "teeth, teeth", a mi peka serce. I pewnie to dopiero poczatek swiadomych i wyrazonych trosk syna mega, a mimo "twardego" tylka i doswiadczenia zyciowego, boje sie czasem jego dorastania, ktore jest przeciez nieuniknione...


6 komentarzy:

  1. Ale on to powtarza w znaczeniu, że rośnie mu?? Biedulek, okropne ząbkowianie!! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie powtarza wtedy, kiedy boli :( Zel nie pomaga, a goraczki nie ma. I wtedy czuje sie bezradna...Syrop daje w ostatecznosci, ale czasem rozpraszanie pomaga na jakis czas.

      Usuń
  2. Oj biedulek... Oby zeby szybko wyszly i daly Adasiowi spokoj.
    Zaskoczyl mnie jednak ten teeth... komunikujecie sie z Adasiem po angielsku czy Jego anglojezycznosc wynika z ogladanych przez Niego bajek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuje na ten temat posta, ale tak, to dzieki ogladaniu Cbeebees :) Przede wszystkim dzieki programowi Something Special z Justinem :) Nauczyl sie tez migac dzieki niemu :)

      Usuń