Jesli chodzi o zakupy to musze pochwalic naszego Brzdaca. Nigdy nie mialam z nim problemow w sklepie i nawet kiedy wchodze do srodka bez wozka, Miko dosc grzecznie chodzi przy rodzicach. Czasami zdarzy mu sie szajba i zacznie biegac miedzy regalami, ale na dzien dzisoeejszy takich incydentow moge zliczyc 3. A Wasz Anioek cudnie zjada mufinke :)))) Az mi narobil ochoty ;)
u nas też jedzonko,picie albo śpiewanie, tańczenie, zabawa w a kuku...a jak to nie pomaga to pakuję go do wózka /tam gdzie miejsce na zakupy/ i daję mu samochodzik:))
Jesli chodzi o zakupy to musze pochwalic naszego Brzdaca. Nigdy nie mialam z nim problemow w sklepie i nawet kiedy wchodze do srodka bez wozka, Miko dosc grzecznie chodzi przy rodzicach.
OdpowiedzUsuńCzasami zdarzy mu sie szajba i zacznie biegac miedzy regalami, ale na dzien dzisoeejszy takich incydentow moge zliczyc 3.
A Wasz Anioek cudnie zjada mufinke :)))) Az mi narobil ochoty ;)
Na mojego nie ma sposobu. Zakupy to dla nas istny sajgon ;)
OdpowiedzUsuńpodobne mamy ;-)
OdpowiedzUsuńZnam te sposoby, znam. Mocne zdjęcie!
OdpowiedzUsuńpzdr
Nie mam sposobu... dlatego robię zakupy przez internet :)
OdpowiedzUsuńU nas zwykle Adas biega po calym sklepie z tata, a ja robie zakupy. Oprocz jedzenia, innych sposobow na spokojne zakupy nie mamy ;)
OdpowiedzUsuńu nas też jedzonko,picie albo śpiewanie, tańczenie, zabawa w a kuku...a jak to nie pomaga to pakuję go do wózka /tam gdzie miejsce na zakupy/ i daję mu samochodzik:))
OdpowiedzUsuń