Nie wiem nawet kiedy sie to zaczelo. Przypadkowe slowa, nagle zmienily sie w zdania, zupelnie swiadomie wypowiadane. Adas zaczal kombinowac na swoj sposob, zeby przekazac swoje mysli, emocje, uczucia. I zupelnie nieprzypadkowo zdarza mu sie rozbroic nas totalnie :)
1. Ostatnio jest po prostu boski! Spokojny, malo placzliwy i radosny. Gdy widzi, ze jestem bardzo zmeczona, zostawia mnie w spokoju i sam sie bawi przez dlugi czas. Natomiast gdy tata wraca z pracy, maluch nadrabia i stara sie wejsc mu na glowe.
Gdy w piatek po poludniu zostalam oddelegowana do Londynu, na koncert Josha Grobana, Adi postanowil uskutecznic plan psychicznego zmiazdzenia ojca swego. Maz doprowadzony do granic rozpaczy siadl wsciekly na kanapie i tylko spod byka popatrzyl na malego. Adas pobawil sie sam chwile, popatrzyl niewinnym wzrokiem na meza i zapytal: "Tata, oki?", a przy wieczornym usypianiu dodal patrzac mu prosto w oczy: "Cham cie...".
2. Po kazdym czasie sprzatania zabawek, zadowolony ze swojej pracy synek, mowi : "Well done!". Gdy idziemy w miejsce, ktore mu sie podoba, mowi: "Nice!", a gdy uprzedzamy go o czyms "Alright!". Nie mam pojecia gdzie nauczyl sie powyzszych wyrazen, ale za kazdym uzywa ich we wlasciwym kontekscie.
3. Ostatnio maly ma czas fascynacji bajka "Thomas i przyjaciele". Posiada kolekcje miniaturek bohaterow serii i poprawnie je nazywa. Jeden pociag towarzyszyl mu przy obiedzie. Adi pokazal go i sprawdza matke pytajac: "A to?" - "Yyyyy...Thomas?". Maly patrzy na mnie ze zgroza w oczach i z oburzeniem w glosie mowi: "Gordon!!!". No to czeka mnie przysiadka z ksiazka "Thomas i...." i ostre zakuwanie...
Ciag dalszy zapewne nastapi :):):)




Koniecznie musisz się podszkolić żeby nie zawieść synka :)
OdpowiedzUsuńTo niesamowite uczucie kiedy dziecko nie wiadomo kiedy i od kogo uczy się nowych słów,a później je używa :)
OdpowiedzUsuńSzkol się mama, szkol :) Póki masz czas :P