Wstydliwym tematem stalo sie ostatnio oczywiscie karmienie piersia. Ja juz nie karmie piersia i kilka postow wczesniej wytlumaczylam dlaczego. Natomiast nigdy, przenigdy nie skrytykowalabym mamy karmiacej piersia dziecko!
Tylko mama, ktora karmila wie, z iloma poswieceniami, bolem i problemami sie to wiaze. Matki karmiace powinny dostawac medal za zaslugi i byc podziwiane przez ogol, a nie potepione! Czy jakiemukolwiek katolikowi przeszkadzaja wizerunki Maryji karmiacej piersia? Nie sadze. Wiec w czym problem? Napisze jak ja to widze.
Pamietam z dziecinstwa taki obrazek - sasiadka siedzi na lawce przed blokiem. Podchodzi do niej cos ok. 5-letni syn i mowi: Mama, daj pocycac. Matka wyciaga piers i karmi synka przy wszystkich. Dla mnie, kilka lat starszego dziecka byl to szok. Dlaczego? Bo nie wiedzialam dlaczego on to robi. Przed chwila pil na wspole oranzade z kumplami. Z glodu nie przymieral, a matka z checia oddawala sie tej czynnosci.
Kolejna scenka - ogladam w telewizji program dokumentalny o karmiacej mamie, ktora dopiero zaczela mleczna przygode. Mowi: Myslalam, ze karmienie piersia bedzie podobne do uczucia, kiedy maz piescil moje piersi, ale tak nie jest. To zupelnie inne uczucie. Nie do opisania.
No i okladka Times'a z matka karmiaca piersia kilkuletniego chlopca, a pod nim komentarze :obrzydliwe, chore itd. Co te pozornie rozne historie maja ze soba wspolnego? Ano wiele. Nie boje sie nazywac rzeczy po imieniu, dlatego napisze wprost. Dla wielu ludzi dziecko, ktore karmione jest piersia kojarzy sie z mezczyzna pieszczacym sutki kobiety. Kojarzy sie z potrzebami seksualnymi, a nie nie karmieniem. Podejrzewam, ze dla mezczyzn i kobiet, ktore nigdy nie karmily karmienie piersia sprawia fizyczna, seksualna wrecz przyjemnosc. Co jako mama, ktora karmila wiem, ze jest wierutna bzdura. Ale inni tego nie wiedza.
Wiec co mysla osoby patrzace na ta okladke? Co myslalam ja o koledze i jego mamie? Ze robia to, bo sprawia im to przyjemnosc. A to przeciez zakazane (kazirodztwo?), tak nie powinno byc. Ble! Oburzenie! Sodoma i Gomora!
Wiec dlaczego nie szokuja mamy malutkich dzieci? Bo tu wiadomo, ze TRZEBA karmic. Ale to tylko do 6 miesiaca zycia oczywiscie. Pozniej to juz tylko dla przyjemnosci (tak oczywiscie mysla inni). Bo przeciez juz NIE MUSISZ, bo juz moze po 6 m.z. jesc pokarmy stale, bo jest taaaki wybor modyfikowanego mleka, bo skoro NIE MUSISZ, a ROBISZ TO, to znaczy, ze jest w tym jakis podtekst (seksualny? bo sprawia nam to przyjemnosc?).
Dlatego wydal nam sie naturalny widok prawie nagiej mamy w Afryce (mowie o filmie Bobasy), ktora w trakcie spaceru z dziecmi schylila sie i dala sie "napic" synkowi. Bo tu wiadomo: bieda, nie maja duzo wody pitnej, a cieplo jak cholera (a cycki miala do kolan i jakos to tez jej nie przeszkadzalo).
Trzeba sprawic, aby piersi nie kojarzyly sie wylacznie z seksem, ktory atakuje nas z kazdej strony i jakos nikomu to nie przeszkadza. Bo karmienie piersia owszem sprawia mamie i dziecku przyjemnosc, ale NIE JEST to przyjemnosc seksualna! Raczej jest to satysfakcja z tego, ze dajemy naszemu dziecku to, co najlepsze i czego nie znajdzie w zadnym innym pokarmie (przeciwciala), a co MY SPRAWIAMY. Dostarcza wielu pozytywnych uczuc emocji zarowno mamie jak i dziecku. I daje wiele wiele innych korzysci zdrowotnych (do poczytania).
Wiec co mozemy zrobic? Uswiadamiac, dyskutowac, walczyc ze stereotypami. Niestety moze sie to wydawac walka z wiatrakami, ale to naprawde duzo. Glupota i ignorancja niestety jest bardzo powszechna, ale wiecej wiedzy nie zaszkodzi nikomu. Nawet tym, co karmienie piersia (publiczne! toz to jak masturbacja publiczna!) dzieci (w jakimkolwiek wieku) wydaje sie zboczone i zle....
Ps. Pamietam jakim szokiem dla mnie i dla mojej klasy byl widok kolezanki pijacej kaszke z butelki ze smoczkiem po porannym pobieraniu krwi (musielismy byc na czczo). To byla 4 albo 5 klasa podstawowki. Rodzice traktowali ja ja malutkie dziecko do konca szkoly, a ona nie wyszla z tego bez szwanku :/




A dla mnie zdjęcie na The Times, było/jest obrzydliwe. I nie ze względu na karmienie ale poza matki sprawia wrażenie wyuzdanej. Zdjęcie jest tak zrobione, że wielu ludziom kojarzy się z podtekstem seksualnym. Poza tym dla mnie karmienie tak dużych dzieci nie jest fascynujące. Nie mam ochoty na to patrzeć i tego nie robię. To jest sprawa indywidualna. Nie rozumiem tylko całego oburzenia i wylewania pomyj na matkę która karmi. To sprawa jej i Dziecka, nikogo więcej.
OdpowiedzUsuńO tym wlasnie pisze:) Niektorym nie tylko to zdjecie, ale tez samo karmienie piersia kojarzy sie z seksem :/ WTF?!
OdpowiedzUsuńja uważam, że matka jeśli uzna to za stosowne i potrzebne dziecku może karmić ile chce
OdpowiedzUsuńdzięki za podjęcie tematu
dla mnie cała sytuacja okazała się przykra...szkoda gadać
Kogo nie zapytasz, to pewnie odpowie - Niech karmia ile chca, ale pomysla co innego. Szczegolnie - ale nie przy mnie;)
Usuńjak możesz usun weryfikację, ułatwi to życie czytelnikom ;)
OdpowiedzUsuńtu jak to zrobić: http://zwyczajna-ambiguity.blogspot.com/2012/02/udowodnij.html
Dzieki za podpowiedz:) Zrobione:)
UsuńSKojarzenie dziecka przy piersi z seksem może się uroic chyba tylko w chorym umyśle. NA prawdę trzeba mieć nie po kolei. BArdzo mądry post.
OdpowiedzUsuńTo skad te zgorszone miny i pytania - To JESZCZE KARMISZ?! Ja sie pytam - co jest z tymi ludzmi?! Dokad ten swiat zmierza? Pozdrawiam:)
UsuńPs. Mala rada, nastepnym razem jak ktos zada Ci te dziwne pytania to odpowiedz: Tak jeszcze karmie i bede ile bede mogla i nie, nie dlatego, ze to sprawia mi jakas szczegolna fizyczna przyjemnosc:p Czekam na opis min:)
Ale mi to sprawia fizyczną przyjemność tylko INNĄ niż oni sobie wyobrażają :D
UsuńCo jak co, ja nie karmiłam piersią, ale w życiu nie pomyślałam, że karmienie dziecka może mieć podtekst seksualny. Jedyne z czym kojarzy mi się karmienie to ze stresem i bólem.
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z Toba, Ivett.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńrozbroilas mnie tym postem... ale faktycznie masz racje. podziwiam za przenikliwosc!
OdpowiedzUsuńA mnie karmienie piersią dziecka tak dużego nie kojarzy się z seksualnością, tylko z przywiązaniem matki do dziecka. Częściej matki karmia tak długo synów, częściej z synami mają zbyt bliskie więzi i to synowie są rozpieszczani AZ ZA BARDZO.
OdpowiedzUsuńJa mogę dziecku dawac moje mleko jak ma 2 lata, ale odciągniete i z kubka. Nie z butelki i nie z piersi, i nie chodzi o żadna seksualność, ale o przyzwyczajenie dziecka do zbyt bliskiej relacji z matką, bo w pewnym wieku to już niezdrowe. Takie jest moje zdanie.
Oczywiście mam uraz poprzez doświadczenie i obserwacje, byc może sa matki które karmią dziecko 4 lata i potrafia je wychowac na normalne, nie mamusine córeczki czy synków. Jesli takie są, niech sobie karmią. :P
Pozdrawiam!
świetnie opisane! myślę, że tą sprawą - stereotypem karmienia piersią - zajmę się już niedługo!
OdpowiedzUsuńosobiście dodam, że dużą wagę zajmują tutaj nasi partnerzy. nie raz, nie dwa mój mąż zwracał mi uwagę, gdy chciałam nakarmić małą w miejscu publicznym. no i pytanie - wstydził się? czy bał się, że stanę się w tym momencie dla większości OBIEKTEM SEKSUALNYM, a nie po prostu matką karmiącą swoje dziecko...?
Temat ciężki.
OdpowiedzUsuńCo prawda karmienie piersią nie kojarzy mi się całkowicie z seksualnością, jednak chyba widok matki karmiącej dziecko w wieku 5-6 lat byłby dla mnie jakiś niezdrowy.