Synus nasz 10 maja skonczyl roczek swojego zycia. Czas ten spedzilismy radosnie i slonecznie w Polsce z rodzinka meza. Adas przeszczesliwy z towarzystwa i polskiego chlebka z maselkiem spedzal dosyc aktywnie ten czas.
Zaliczylismy pierwsze w zyciu Adasia ognisko i pobyt nad jeziorem. Maluch testowal rozne podloza do raczkowania i nie bardzo przypadl mu do gustu kort tenisowy, trawa, czy piasek, ale za to z checia pyrdal na kladce, co przyprawilo mnie o stan przedzawalowy. Nawet byl przy polowie i wypuszczeniu spowrotem rybki (za mala do zjedzenia:p). Zamiast kielbaski wolal oczywiscie pyszna bule.
Dzien przed urodzinkami zwiedzilismy muzeum wsi kaszubskiej w pieknej miejscowosci Wdzydze. Adas zadowolony, bo noszony na rekach taty, ale i tak po prawie 2-godzinnym zwiedzaniu zasnal ze zmeczenia w wozku i tak spal, az do powrotu do domu:)
W dzien urodzin natomiast wybralismy sie do pobliskiego Canpolu, gdzie zjedlismy pyszny obiadek i zwiedzilismy mini zoo. Adas troche na poczatku bal sie zwierzatek, ale juz u rodzicow na rekach byl odwazniejszy i na zwierzatka reagowal takim zaciekawionym eeeeee (z wysokim pierwszym e;)).
Impreze urodzinowa odprawilismy w sobote 12-go i nawet nie spodziewalam sie, ze bedzie tylu gosci :p W sumie pojawilo sie ok. 25 osob i dosc sporo maluszkow, wiec Adas byl zachwycony i z radoscia oddawal sie aktywnemu imprezowaniu :p Zrobil sobie wprawdzie godzinna drzemke, ale widac bylo, ze jest zadowolony i szczesliwy.
W krotkim terminie i z pomoca kochanej tesciowej przygotowalismy mnostwo dobrego jedzenia. Zamowilam pyszny tort z Kubusiem Puchatkiem i smaczne ciasta, a pokoj przystroilam obrusem, kubeczkami itd. oczywiscie tez z motywem Kubusia :)
Goscie troche sie dziwili dlaczego impreza jest tak wczesnie (na 13), ale znajac tryb dnia Adasia, chcialam zeby byl wypoczety i zjadl wraz ze wszystkimi obiadek i deserek, a pozniej oddal sie spokojnie zabawie. Poza tym bylismy zadowoleni, ze o 18 juz moglismy spokojnie usiasc i odpoczac, tym bardziej, ze o 2 w nocy musielismy wstawac na samolot, zeby zdazyc dojechac i odprawic sie na lot o 6:/
Co do lotu, to i w jedna i w druga strone Adas przespal, a odprawy znosil cierpliwie. Nawet budzony w nocy wstawal z usmiechem na buzi, bo i tak zaraz zasypial w samohodzie. Polecam ta forme podrozy, dla tych, co mieszkaja za granica. Nie odwazylabym sie jechac z takim maluchem kilkadziesiat godzin samochodem, bo maly juz po godzinie (jesli nie spi) marudzi...
Ten urlopik spedzilam w lepszym, niz swieta nastroju i z kilkoma kilogramami wprzod:p Wiem, ze zarzekalam sie, ze nie bede sie odchudzac, ale kurcze, jak zobaczylam sie na zdjeciach to wpadlam w mega dola:/ Nie wytrzymam na diecie, ale postanowilam zmienic co nieco w diecie - pelnoziarnista maka, duzo otrab, musli i bialka, czyli chude mieso, ryby, nabial, warzywa (oprocz ziemniakow), cukru i slodyczy nul lub minimum no i woda plus herbaty ziolowe;) Mam nadzieje, ze to, cos da, bo jak nie to chyba sie zalamie. Nawet o rowerek stacjonarny zameczam meza, wiec naprawde musze byc zdesperowana:p
Jesli chodzi o rocznego Adasia, to kazdego dnia widze, jak baaardzo sie zmienia i jak wiele potrafi. Ale najwazniejszy hit tego tygodnia to...pierwszy zabek! Nareszcie pojawila sie dolna lewa jedynka (dzieki ci o polski chlebie z chrupiaca skorka:p). Zanosilo sie juz od dawna, ale przez ostatnie dni marudzenie sie nasililo. Wczoraj marmolil okrutnie, a cztery kupy (w tym 2 rzadkie) pozniej zobaczylam krwawa ranke, a juz dzisiaj ladnego maciupenkiego zebolka. Na dniach spodziewam sie nastepnych, bo dzisiejszy dzien byl rozbity dokladnie, jesli chodzi o moj plan drzemkowo-spacerowy...
Ps. Wiecie moze dlaczego moge miec problem z umieszczaniem zdjec na blogu? Jak chce sciagnac z kompa to nie chce sie zaladowac:/




pierwszy zab?! my mamy szesc :-D
OdpowiedzUsuńzazdroszcze urlopu! i neienawidze lotow o 6tej rano! latalam tak przez otatnie 5 lat - koszmar, az wreszcie w tym roku zmienili loty do Gdanska sa na 19 wieczor :-)
nie mam pojecia jak Ci poc z tymi zdjeciami..
czekaj czekaj, jeszcze was przegonimy hehe :p Wiadomo, ze u kazdego dziecka wyglada to inaczej, tylko szkoda mi, ze Adas nadal na grudkowatych papkach:/
OdpowiedzUsuń