poniedziałek, 21 października 2013

30 tydzien

 Tak, tak moi drodzy, to juz 30 tydzien mojej ciazy i choc minely mi one niezwykle szybko, odliczane od USG do USG, to juz naprawde nie moge doczekac sie konca. Juz licze dni do przylotu tesciowej (polowa listopada) i planowanej cesarki (koniec listopada). Do tych nieprzespanych nocy i pologu. Bo wiem, ze pozniej juz bedzie lepiej. A poki co tylko ciezej i ciezej...
 Nie waze sie juz nawet. Bez sensu. No duuuuuza jestem, spuchnieta, kulam sie ledwo, a wziecie prysznica i ubranie sie to dla mnie jak godzinna sesja na silowni. Wychodze z niej tak samo spocona i zmeczona :p Zgaga nie daje mi spac. Wracaja objawy z pierwszego trymestru, czyli brak apetytu, czasem mdlosci, zmeczenie, ktore zmusza mnie do popoludniowych drzemek. Gdzie moge, podjezdzam taksa, bo nie nadaje sie na dlugie spacery.
 Staram sie tez powoli kompletowac wyprawke i ukladac w glowie plany organizacyjne, zeby nie zostawiac niczego na ostatni moment. Czas przygotowac torbe do szpitala. Czas przygotowac nas na nadejscie nowego....


A chlopaki? Na ostatnim USG jak zwykle dokazywali ;) Kazdy z nich wazy po ponad 1,5kg, wiec mam co dzwigac ;) Szukaja miejsca, wbijaja swoje malenkie konczyny w moje zebra lub pecherz. Najwazniejsze, ze zdrowo i rowno sie rozwijaja. Jest wokol nich sporo wod, ale wedlug obliczen w normie. Proba glukozowa wyszla prawdopodobnie dobrze, bo mialam dostac telefon w razie nieprawidlowosci. Wyniki krwi w normie, anemii (tfu, tfu) brak, tylko sily sie koncza. Ale byle do grudnia ;)

A tu juz przedstawiaja sie panstwu Alexander i Maxymilian. Moim zdaniem wygladaja zupelnie jak Adas ;)


16 komentarzy:

  1. Super wyglądają chłopaki:) Oby do przodu, już mało czasu zostało:) Trzymajcie się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejciu to masz dwóch dżentelmenów w brzuszku? :)
    A objawy, te które opisałaś są normalne nawet w pojedyńczej ciąży, więc nie ma się co usprawiedliwiać :)Powodzenia i cierpliwości życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne bobasy :D A Ty wyglądasz kwitnąco :D Trzymajcie się, do grudnia tak naprawdę za dużo nie zostało=]

    OdpowiedzUsuń
  4. no to juz na ostatniej prostej jesteś:)))
    kwitniesz w ciąży, chłopcy rosną zdrowo, czego więcej pragnąć:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Końcówka najbardziej się dłuży ale na szczęście nie będzie tak w nieskończoność. Już dużo bliżej niż dalej. Trzymaj się dzielnie i pogłaszcz chłopców od internetowej cioci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne imiona. Artur też miał być Maksymilianem :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj pamiętam ten ból - wbijanie kończyn między żebra ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ten czas leci... Wygladasz super!
    No i faktycznie masz co nosic :) Chlopaki juz spore :)
    Powodzenia na koncowke!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale zleciało, to do rozwiązania też zleci. trzymaj się, wierzę, że Ci ciężko, ale ile szczęścia do kochania będzie :)))
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz cudny ten brzuszek:) W ogóle to pięknie wyglądasz:) Z tego co się doczytałam, to jesteś jedyną kobitką w domku, masz już 2 facetów i za chwilę dobędzie dwójki - ale wesoło:) Niech Ciebie traktują jak królową;)
    http://zycnieumieracania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kwitniesz :) o Maxymilianie również myslimy - piekne imie - gdyby był chłopiec :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będzie cię miał kto na rękach nocić - czterech chłopa w domu:)) Aleksander łądnie - choć osobiście wolę przez ks niz x :)
    To jeszcze córki Wam życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz nie bede mama coreczki, ale sie z tym pogodzilam :) Doszlismy do wniosku, ze dajac imiona przez ks, musielibysmy korygowac tych, ktorzy uparcie beda pisac ich imiona przez x. W Polsce pewnie nie byloby z tym problemu. Poza tym chcielismy Alexa, a nie Olka ;)

      Usuń
  13. ale cie nie poznałąm, jak zobaczyłąm zdjęcie sprzed ciązy i teraz, powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  14. trzech chłopa, wow :) Trzymam kciuki za szczęśliwy koniec :)

    OdpowiedzUsuń