poniedziałek, 25 marca 2013

Prawdziwych przyjaciol...

 Adas ma dwojke ulubionych przyjaciol. Starsza od niego o kilka dobrych miesiecy Nadie, ktora opiekuje sie od czasu do czasu, gdy jej mama musi pojechac do szkoly oraz Antonka, ktory jest miesiac mlodszy, a z ktorym staramy sie regularnie spotykac (i z jego mama oczywiscie:)).
 Poniewaz wlasnie nadszedl czas, kiedy Adasia reakcje na rozne sytauacje bywaja czasami wrecz dramatyczne, staramy sie jak mozemy, zeby to jakos przetrwac. Wczoraj atak szalu i placzu nastapil np przy obiedzie, gdy zobaczyl na stole nowa zabawke i mimo nieskonczonego obiadu, chcial isc sie bawic, juz, natychmiast. Gdy staralismy sie spokojnie konczyc obiad, Adas zaczal sie uspokajac, a wsrod wzdychania i szlochow dalo sie slyszec "Nania....Anton...". Jak widac Adas wie doskonale, ze na prawdziwych przyjaciol mozna liczyc w kazdej sytaucji :)

Ps. Co ciekawe mama Antonka tez opowiadala, ze w chwilach rozpaczy jej synek wzywa do pomocy wszystkich, ktorych zna. Wola tez Adasia (Adi) i...swoja hulajnoge ;)

9 komentarzy:

  1. Oby takie przyjaźnie przetrwały i zostały na całe życie, bo warto mieć kogoś takiego zawsze obok siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja :) Tez mam nadzieje, ze Adas bedzie mial kilku sprawdzonych przyjaciol na dobre i na zle :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mnie tez! Wydaje mi sie, ze milosc do pojazdow mechanicznych mezczyzni juz maja we krwi ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak sie spotykaja to sobie dokuczaja, ale widocznie to ich sposob na okazywanie milosci ;)

      Usuń
  4. Proszę, przyjaźń jest niezależna od wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby te przyjaźnie trwały jak najdłużej!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjaźnie z lat dziecięcych są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń