Adas ma dwojke ulubionych przyjaciol. Starsza od niego o kilka dobrych miesiecy Nadie, ktora opiekuje sie od czasu do czasu, gdy jej mama musi pojechac do szkoly oraz Antonka, ktory jest miesiac mlodszy, a z ktorym staramy sie regularnie spotykac (i z jego mama oczywiscie:)).
Poniewaz wlasnie nadszedl czas, kiedy Adasia reakcje na rozne sytauacje bywaja czasami wrecz dramatyczne, staramy sie jak mozemy, zeby to jakos przetrwac. Wczoraj atak szalu i placzu nastapil np przy obiedzie, gdy zobaczyl na stole nowa zabawke i mimo nieskonczonego obiadu, chcial isc sie bawic, juz, natychmiast. Gdy staralismy sie spokojnie konczyc obiad, Adas zaczal sie uspokajac, a wsrod wzdychania i szlochow dalo sie slyszec "Nania....Anton...". Jak widac Adas wie doskonale, ze na prawdziwych przyjaciol mozna liczyc w kazdej sytaucji :)
Ps. Co ciekawe mama Antonka tez opowiadala, ze w chwilach rozpaczy jej synek wzywa do pomocy wszystkich, ktorych zna. Wola tez Adasia (Adi) i...swoja hulajnoge ;)




Oby takie przyjaźnie przetrwały i zostały na całe życie, bo warto mieć kogoś takiego zawsze obok siebie :)
OdpowiedzUsuńRacja :) Tez mam nadzieje, ze Adas bedzie mial kilku sprawdzonych przyjaciol na dobre i na zle :)
Usuń:) ta hulajnoga mnie rozbawiła
OdpowiedzUsuńMnie tez! Wydaje mi sie, ze milosc do pojazdow mechanicznych mezczyzni juz maja we krwi ;)
UsuńWażne, że przyjaźń odwzajemniona. :D
OdpowiedzUsuńJak sie spotykaja to sobie dokuczaja, ale widocznie to ich sposob na okazywanie milosci ;)
UsuńProszę, przyjaźń jest niezależna od wieku :)
OdpowiedzUsuńOby te przyjaźnie trwały jak najdłużej!! :D
OdpowiedzUsuńPrzyjaźnie z lat dziecięcych są fantastyczne!
OdpowiedzUsuń